ReklamaA1 - rezydentura Tło Dla Mew

6 nietypowych miejsc, które znajdziesz na Mazurach

6 nietypowych miejsc, które znajdziesz na Mazurach
 fot. mazury24.eu

Mazury kojarzą się nam z jeziorami, lasami, klimatycznymi miasteczkami i wspaniałymi zabytkami zarówno z okresu średniowiecza, jak i II wojny światowej. Tymczasem na Mazurach znajdziecie również wiele miejsc, które potrafią zaskoczyć, zadziwić i zaciekawić. Oto zestawienie 6 nieoczywistych miejsc, które warto zwiedzić w tym regionie.

Na Mazurach zobaczysz papugi i małpki


Papugarnia Mazury wraz z Mini Ogrodem Zoologicznym w Wilkasach to egzotyczne miejsce gdzie można się poczuć wyjątkowo, a to za sprawą prawie 80 papug z 25 różnych gatunków oraz oswojonych wiewiórek hudsona, które można karmić z ręki a nawet pogłaskać. Na terenie funkcjonuje również mini zoo z małymi kurczaczkami, królikami i kaczkami. Spotkać można także i kolorowe bażanty i gęsi garbonose oraz indyki.

Niektóre zwierzątka można pogłaskać i karmić (tylko odpowiednim pokarmem, który można zakupić). Szczególną frajdę powinny mieć dzieci, chociaż dorośli po kilku chwilach również zachowują się podobnie. Zwierzęta są oswojone z ludźmi, więc nietypowe sesje zdjęciowe na pamiątkę są codziennością. Papugi, mimo licznego stada mają oczywiście swoje imiona. Możemy poznać m.in. następujące gatunki tych pięknych ptaków: ary ararauny lorysy tęczowe, rozelia białolica, kakadu różowe, amazonka niebieskoczelna, modrolotka. Nowością od sezonu 2024 są również małpki i żółwie.


Alpaki na Mazurach

W samym sercu malowniczych Mazur, pośród jezior, łąk i pachnących lasów, znajduje się miejsce pełne spokoju, natury i niezwykłych zwierząt. To właśnie tutaj, w Alpakadabrze, czeka na Ciebie wyjątkowe doświadczenie – spotkanie z alpakami, które skradły serca niejednego gościa.

Kontakt z naturą i zwierzętami ma prawdziwie terapeutyczną moc. Dlatego zapraszamy na spacery w towarzystwie łagodnych i ciekawskich alpak po okolicznych łąkach i polach oraz nad jezioro. Wędrując z nimi po urokliwych trasach, można się wyciszyć, uspokoić myśli i po prostu odetchnąć. Czas spędzony z tymi zwierzętami daje radość zarówno dzieciom, jak i dorosłym, niezależnie od wieku.

Organizowane są również spotkania alpakoterapeutyczne – delikatne, spokojne zajęcia, które pomagają w budowaniu relacji, redukują stres i przywracają wewnętrzny spokój. To szczególnie cenna forma aktywności dla osób potrzebujących chwili oddechu od codzienności. Jeśli szukacie wyjątkowego miejsca na urodziny, wieczór panieński, rodzinne spotkanie lub firmowy event – Alpakadabra to idealna przestrzeń. Niezapomniane chwile wśród zieleni, z alpakami w roli głównych bohaterów, to gwarancja uśmiechu i pięknych wspomnień. Z chęcią współpracujemy również przy sesjach zdjęciowych – nasze alpaki świetnie pozują i dodają kadrom magii.

Na gości, którzy chcieliby zostać dłużej, czeka możliwość noclegu w klimatycznym, mazurskim otoczeniu. Przytulne miejsca do spania, bliskość przyrody i cisza wokół sprawiają, że każdy poranek u nas zaczyna się spokojnie i dobrze.

W małym sklepiku znajdziesz też ręcznie robione pamiątki i produkty z wełny naszych alpak – miękkie, naturalne i wyjątkowe.


Wioska indiańska na Mazurach

Co robili Indianie na Mazurach? Tego nie wiadomo. Nie jest nawet pewne czy tu kiedykolwiek byli. Mają jednak swoje muzeum, które trzeba koniecznie odwiedzić. Bo może jakieś plemię indiańskie kiedyś się tu zabłąkało? Warto sprawdzić chociażby po to aby choć na chwilę wrócić do czasów dzieciństwa i poczuć się jak prawdziwy „czerwonoskóry”.

Byli czy nie byli – nieważne. Ważne, że w miejscowości Spytkowo na Mazurach mamy specjalną wioskę indiańską. Co więcej, są tam też „mazurscy Indianie”, którzy o życiu tych rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej chętnie opowiadają rozmaite historie.

W stuletnim kamiennym, mazurskim budynku prezentowana jest kolekcja oryginalnego indiańskiego rękodzieła, strojów, broni, przedmiotów obrzędowych, zabawek itp. Czyli wszystkiego tego, czego Indianie używali na co dzień. Do obejrzenia mamy ponad 100 eksponatów pogrupowanych tematycznie.

Możemy tu również odwiedzić plenerowy model indiańskiej wioski. Osada składa się z kilku, naturalnej wielkości indiańskich namiotów (tipi) a także z szałasu pary i platformy pogrzebowej.

Wszystkie te elementy ożywają w barwnych opowieściach profesjonalnie przygotowanych, posiadających bardzo bogatą wiedzę przewodników – pasjonatów kultury i życia Indian Ameryki Północnej. To właśnie tu możecie dowiedzieć się wszystkiego, czego byście chcieli o życiu i kulturze Indian, przekonać się jak bogata – także duchowo i kulturowo była ich cywilizacja, która niestety bezpowrotnie przemija. W muzeum można poczuć się również jak Winnetou – postrzelać z łuku czy repliki winchestera (wiatrówka) do celu czy spędzić czas przy ognisku słuchając wielu ciekawych opowieści.


Szaleństwa na desce na Mazurach


Kto powiedział, że surfować można tylko nad oceanem? To możliwe również na Mazurach - i to wydawaniu letnim, jak i zimowym.
Wioska Surfów nad jeziorem Niegocin to idealne miejsce nie tylko dla amatorów sportów wodnych rozpoczynających przygodę z wiatrem i wodą. To również doskonałe miejsce dla zaawansowanych wodniaków, których kręcą silniejsze wrażenia, większa prędkość i bardziej otwarta przestrzeń. Bogato wyposażona wypożyczalnia sprzętu wodnego, a także profesjonalni, licencjonowani instruktorzy, piaszczysta plaża i świetne zaplecze turystyczne są do Twojej dyspozycji. Z Wioską Surfów na desce poczujesz się jak ryba w wodzie!

Wioska Surfów znajduje się na terenie Ośrodka PTTK w Wilkasach, które leżą na zachodnim brzegu jeziora Niegocin, a więc w samym sercu Mazur.

Jeśli marzy Ci się kurs lub lekcje indywidualne windsurfingu na Mazurach, kitesurfing lub inny rodzaj latania po wodzie, lepiej nie mogłeś trafić. Zarówno latem, jak i zimą.


Rzymskie akwedukty na Mazurach

Pozostałość ciekawej architektury komunikacji kolejowej w północnej części Mazur. W miejscowości Stańczyki możemy podziwiać potężne wiadukty nieczynnej linii kolejowej Gołdap – Żytkiejmy na odcinku 31 km. Architekturą oba mosty nawiązują do rzymskich akweduktów i są najwyższą tego typu konstrukcją w Polsce.

Mosty powstały w latach 1912-1918. Obiekty mają konstrukcję żelbetową, pięcioprzęsłową o równych łukach o wysokości 15 metrów. Są dla siebie bliźniacze. Zaprojektowali je architekci z Włoch.

Konstrukcja mostów charakteryzuje się doskonałymi proporcjami. Filary natomiast ozdobione są elementami wzorowanymi na rzymskich akweduktach w Pont du Gard. Dlatego oba mosty kolejowe nazywane są często „Akweduktami Puszczy Rominckiej”.

Warto wiedzieć, że dwa mosty w Stańczykach są jednymi z najwyższych tego typu obiektów w Polsce. Długość to 200 metrów a wysokość dochodzi do 36 metrów. Przecinają dolinę rzeki Błędzianki. Były częścią potężnej magistrali kolejowej łączącej Czersk z Litwą i przechodziła przez Mazury. Jednak w wyniku działań wojennych (I wojna światowa) tej potężnej inwestycji kolejowej zaniechano. Mosty stanowiły element lokalnej trasy kolejowej.

Obiekty nie ucierpiały w czasie działań II wojny światowej. Jednak wycofująca się z tych terenów Armia Czerwona zdemontowała tory. Tak pozostało już do dziś. Obecnie mosty stanowią jedynie atrakcję turystyczną. Śmiałkowie wykonują z nich skoki na linie (bungee). Obok obiektów znajduje się pole biwakowe i platforma widokowa. Oba obiekty wpisano do rejestru zabytków. Znajdują się na terenie prywatnym. Nowi właściciele planują w najbliższych latach wyremontować obiekty i wybudować obok nich hotel i restaurację.


Na Mazurach zobaczymy również piramidę

Czy Mazury mogą nas zaskoczyć czymś więcej niż pięknem przyrody i zabytkami swojej przeszłości? Tak, jeśli udamy się do miejscowości Rapy. Tam możemy obejrzeć…piramidę. Obiekt, podobnie jak egipski pierwowzór również służył do celów pochówkowych.

Niedaleko Bań Mazurskich, w miejscowości Rapa (w pobliżu granicy z Obwodem Kaliningradzkim) znajduje się mauzoleum rodzinne rodu Farenheit. Członkowie tego rodu wiele podróżowali po świecie oraz zdobywali gruntowną edukację.

W XVIII w. kupili tu wieś Angerapp i wybudowali siedzibę rodu w stylu neoklasycystycznym. Zafascynowani kulturą starożytnego Egiptu przedstawiciele tego rodu, w pobliżu swojej posiadłości wznieśli imponujący grobowiec rodzinny o kształcie piramidy. Jego twórcą prawdopodobnie był Bartel Thorwaldsen. Artysta ten znany jest między innymi jako autor stojących w Warszawie pomników Mikołaja Kopernika i ks. Józefa Poniatowskiego, rzymskiego grobowca papieża Piusa VII, a także monumentu, który przedstawia elektora bawarskiego Maksymiliana I.

Pierwsza w grobowcu spoczęła 3-letnia córka Fridericha Farenheita, uważanego za najbogatszego magnata w Pruasach. Później pochowano tam również kilku członków rodu budowniczego piramidy Friedricha Heinricha. Przypuszcza się, że głównym celem budowy takiego mauzoleum była chęć odpowiedniej mumifikacji zwłok najbliższych. Piramida znajduje się w lesie i wiedzie do niej piaszczysta alejka. Ma wysokość 15,9.m. Jej podstawa to kwadrat o wymiarach 10,4 x 10,4m. Posiada trzy otwory wentylacyjne. Trumny w grobowcu ułożone został na płaskim podłożu. Kąt pochylenia ścian zewnętrznych to 68-70° (wewnętrznych 51°52'). Warto zwrócić uwagę, że jest dokładnie taki sam, jak w piramidach w Egipcie.

Radiesteci wskazują, że miejsce wybrane na lokalizację mazurskiej piramidy nie zostało wybrane przypadkowo. Przede wszystkim, według ich badań, jest to miejsce o „pozytywnym promieniowaniu” z wnętrza ziemi. Jest to więc tzw. „miejscem mocy”.


 

ReklamaC1 - Brzeg Talerza

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Amax

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Karos Pomosty Pływające
ReklamaA2 - port 69